wtorek, 21 stycznia 2014

2.

Nie poszłam dziś do szkoły bo zwyczajnie mnie to przerosło. Brzmi absurdalnie, wiem. Ogarnęła mnie niemoc, perspektywa sprawdzianu z angielskiego na który nic nie umiałam, chociaż miałam dwa tygodnie na nauke bądź zrobienie dobrej ściągi, głupie komentarze w klasie, puste głośne kretynki.
Miałaś kiedyś przyjaciółkę? Osobę z którą znacie się niemal na wylot? Kończycie po sobie zdanie? Bawią was i fascynują te same rzeczy? Czytacie sobie w myślach? Nigdy nie byłam z nikim tak blisko, czułam że jest ktoś kto naprawdę mnie zna i pewnego dnia przestałyśmy mieć ze sobą cokolwiek wspólnego. Po prostu, ludzie odchodzą i by to zrobić wcale nie muszą umierać.
Odpisała, ale to nie jest już to samo, pewnie nigdy nie będzie. Są rzeczy które umierają śmiercią naturalną i za nic nie da się ich wskrzesić. Jestem skazana na taką samotną egzystencję. Nawet rozmawiać już niekiedy mi się nie chce. Ludzie teraz nie słuchają, jedynie słyszą i czekają aż skończysz by powiedzieć swoje.
Nie wiem ile zjadłam, pewnie o wiele za dużo. Zaczne pisać bilanse i ćwiczyć. Powinnam.
Nie jestem smutna. Jest dobrze!

3 komentarze:

  1. Oj, wiem co znaczy, że szkoła Cię przerosła... Ostatnio ciągle tak mam...
    Hm... myślę, że nie każdy odchodzi,nie każdy odejdzie. Błędne myślenie. Bo widzisz, może nasz kontakt jest jaki jest, ale nie myślę, że mogłabym kiedyś zakończyć tą znajomość z własnej woli. Chodzi mi o to, że zawsze masz mnie. Może to i marne pocieszenie... ; )
    Trzymaj się Karolka ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego trzeba polubić samotność. Ludzie są do niej miłym dodatkiem, ale nie są koniecznością. Ja od początku tego roku szkolnego niesamowicie poodcinałam się od ludzi, teraz też, duuużo więcej słucham niż mówię.
    Spróbuj się tym pobawić - widzisz, jacy są ludzie. Obserwuj, słuchaj. Zobaczysz jeszcze więcej. A kiedy ktokolwiek będzie próbował Ci dopiec, wykorzystaj swoją zebraną wiedzę przeciwko nim :) Obróć sytuację na swoją korzyść.
    Powodzenia w diecie i ruszaniu się! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest taki okres w życiu, w którym wszyscy w koło są po prostu beznadziejni i trzeba się od nich odciąć, ale to mija :) poza tym jest tyle ludzi na świecie, że zawsze można olać kilka "przyjaciółek" i znaleźć kogoś bardziej wartościowego :) Trzymaj się Chudzinko :*

    OdpowiedzUsuń